Śladami Wielkiej Macierzy – kosmiczna energia i magia zamknięta w kamieniu
Compartir
Żeńskie serce wszechświata. Moje myśli na Dzień Matki
Dzisiaj jest nasz dzień, dziewczyny. Dzień Matki. Większość z nas śle dzisiaj życzenia, tuli swoje mamy albo wspomina je z ciepłem w sercu. Ale pomyślałam, że to też idealny moment, żebyśmy usiadły na chwilę razem i spojrzały znacznie głębiej – w tę niezwykłą, kobiecą siłę, którą każda z nas nosi w sobie. Siłę, która tka ten świat od zarania dziejów.
Chcę Wam opowiedzieć o czymś, co jest mi niezwykle bliskie – o Wielkiej Macierzy i o tym, jak bije jej serce.
Mokosz – nasza słowiańska mama
Zanim na naszych ziemiach pojawiły się kalendarze i współczesne święta, nasi przodkowie z ogromnym szacunkiem kłaniali się Mokoszy. Dla dawnych Słowian była ona Matką Ziemią. Nie jakimś odległym, niedostępnym bóstwem na chmurce, ale kimś bliskim. Była tuż pod stopami.
To ona karmiła, przyjmowała ziarno, dawała plony, a jesienią tuliła całą przyrodę do snu. Słowianie wierzyli, że Ziemia czuje i słyszy każdy nasz szept. I wiecie co? Ja też w to wierzę. Kiedy spaceruję z moimi psami i czuję pod stopami miękki mech, wiem, że ta opiekuńcza, matczyna energia Mokoszy cały czas z nami jest. Otula nas, nawet gdy o tym zapominamy.
Kosmiczna tkaczka, czyli siła, którą masz w sobie
Żeński pierwiastek we wszechświecie to nie jest sucha definicja. To czysta energia kreacji, intuicji i niesamowitej transformacji. Zauważyłyście, że my, kobiety, jesteśmy jak takie kosmiczne łono?
- To w nas rodzą się nowe pomysły, pasje i najpiękniejsze emocje.
- To nasza intuicja prowadzi nas za rękę, kiedy rozum mówi, że coś jest niemożliwe.
- To nasza mądrość i elastyczność pozwalają nam przetrwać największe życiowe burze, a potem wstać, otrzepać się i iść dalej.
Jesteśmy współczesnymi tkaczkami losu. Z miłością, czasem z ogromnym zmęczeniem, ale zawsze z niezłomnością budujemy bezpieczny świat dla tych, których kochamy.
Coś więcej niż kamień
Ci z Was, którzy mnie znają, wiedzą, że nie potrafiłabym żyć bez tworzenia. Dla mnie biżuteria artystyczna to coś więcej niż tylko ładne przedmioty – to biżuteria z duszą. Kiedy biorę do rąk naturalne minerały, kryształy, czuję, że dotykam samej esencji Matki Ziemi. One rodziły się w jej wnętrzu przez tysiące lat.
Tworząc, zamykam w metalu tę pierwotną, czystą energię. Kiedy nosicie te kamienie blisko serca, nie nosicie tylko ozdoby. Łączycie się z tą wielką, odwieczną matką, która daje nam uziemienie, wewnętrzny spokój i przypomina, kim naprawdę jesteśmy.
Dziewczyny, w tym naszym dniu życzę Wam z całego serca, abyście poczuły w sobie tę wielką, odwieczną moc. Bądźcie dla siebie dobre, czułe i wyrozumiałe. Czerpcie z mądrości naszych prababek i pamiętajcie – każda z nas jest częścią tej pięknej, kosmicznej opowieści.
Uściski!
Beata
Wisiorek z jaspisu i czystej miedzi na łańcuszku w słowiańskim stylu
